avant_225.jpg

Ekologiczne odśnieżanie ogrodu z AVANTEM 225

W zimie każdy właściciel powierzchni musi zmierzyć się z problemem pozbywania się śniegu. Czy to kostka przed domem, dojazd do garażu, czy kawałek trawnika – jeśli trzeba, to biała pierzyna musi zniknąć. Nie wszystkie metody się jednak do tego nadają.

 

Jakie narzędzia do klasyki?

Najlepszym sposobem do ekologicznego odśnieżania jest użycie mechanicznych środków. Miotła, łopata, czy skrobak nadają się do mniejszych powierzchni. Do większych zdecydowanie lepszym wyborem okażą się pługi wirnikowe, lemiesze, a także spychacze czy szczotki wirnikowe. Użycie technologii zastępuje mięśnie, pozbywa się śniegu, a przede wszystkim nie szkodzi środowisku w takim stopniu jak środki chemiczne.

  

Uważaj na chemię

Te z kolei mają kilka istotnych skutków ubocznych. W użyciu najpopularniejszymi środkami są chlorki: soli, wapnia i magnezu. Ten pierwszy to nic innego jak znana nam wszystkim sól. Znana i…nielubiana zwłaszcza przez pieszych. Któż z nas nie miał w trakcie zimy problemów z białym nalotem na butach? Nie dość, że trudno go usunąć, to jeszcze niszczy obuwie, przez co często po jednym sezonie nadają się one do wyrzucenia. Jej negatywne aspekty wskazują także kierowcy. Owszem, skutecznie rozpuszcza ona zmarzlinę, ale jednocześnie niszczy karoserię i szkodzi samochodom.

Wreszcie, co istotne dla wszystkich działkowców: sól niszczy nawierzchnię. Jeśli więc nie chcemy, żeby nasza nowa kostka nie wyblakła i nie stała się bardziej krucha lepiej nie sypmy na nią soli. Jest także niebezpieczna dla roślin, ponieważ uniemożliwia im pobieranie wody z gruntu, a z kolei bezpośrednio powoduje ich usychanie. A plusy soli? Cena i dostępność. To by było na tyle.
 

Naturalne znaczy lepsze

Miejscy zarządcy coraz częściej jednak rezygnują z tego typu środków do odśnieżania. Kraków, Warszawa, Poznań…to tylko niektóre z miast rezygnujących z chlorku sodu na rzecz innych sposobów. W Skandynawii drogi posypuje się naturalnymi środkami: żwirem, piaskiem i szutrem. Tego rodzaju posypka nie niszczy nawierzchni ani roślinności. Po sezonie, gdy zniknie śnieg i przyjdzie wiosna, można ją sprzątnąć i zostawić do ponownego wykorzystania.

Ze środkami do posypywania jest podobnie jak z mechanicznymi. Można je stosować ręcznie, czyli zaprzyjaźnić się z wiaderkiem i łopatą. Szybszym i bardziej skutecznym rozwiązaniem jest jednak wykorzystanie dobrodziejstw techniki, które zostały stworzony także do takich sytuacji. Do takich urządzeń należy m.in. AVANT z serii 225, który oferuje pełne wyposażenie zimowego garażu. Bez różnicy czy preferujesz odśnieżanie mechaniczne, czy jednak używasz sypkich środków. On i tak będzie w stanie spełnić Twoje oczekiwania. 

Zima nam nie straszna!